POMADKA BOURJOIS ROUGE EDITION VELVET

Witajcie! ;-) Dzisiaj przychodzę do Was z kolejną recenzją tym razem pod lupę weźmiemy pomadki Bourjois Rouge Ediotion Velvet! Są to kultowe produkty tej firmy, które podczas wyprzedaży w Rossmannie sprzedają się jak świeże bułeczki, jesteście ciekawe mojej opinii na ich temat? ;-)


Pomadka od Bourjois z matowym wykończeniem, w wielu intensywnych kolorach, o lekkiej przyjemnie nakładającej się formule, której nie czuć na ustach. Ma niewiarygodną formułę, która tuż po aplikacji sprawia wrażenie lakieru do ust, ale po nałożeniu przemienia się w matową, jedwabiście gładką i lekką teksturę. Wzbogacona o czyste pigmenty i lotne olejki, długo utrzymuje się na ustach - tak opisuje ją producent...

Osobiście skusiłam się na nią podczas wyprzedaży w Rossmannie, gdy jej cena była o połowę niższa. Zachęcona dobrymi opiniami zapragnęłam ją mieć. Szukałam pomadki w kolorze 7 - Nude Ist, ale niestety nie była już ona dostępna dlatego wybrałam nr 9 - Happy Nude Year, a drugą o nr 10 - Don't pink of it dostałam od mamy, której kolor nie przypadł do gustu...


Pomadki Bourjois tak jak zapewnia producent mają matowe wykończenie, świetnie rozprowadzają się na ustach dając równomierne krycie. Są niezwykle długotrwałe - utrzymują się do 6 godzin bez żadnych poprawek wliczając w to jedzenie i picie. Kolory również są przepiękne, gama jest na tyle szeroka, że każda kobieta znajdzie coś dla siebie. Osobiście jestem z nich bardzo zadowolona i zawsze mam którąś pod ręką. Jednak chyba nie ma ideałów i dużym minusem pomadek jest to, że strasznie podkreślają suche skórki. Kiedy nasze usta nie są w idealnym stanie odradzałabym sięgania właśnie po nie, gdyż osobiście czuję wtedy dyskomfort, mam wrażenie, że pomadka jeszcze bardziej podkreśla suchość moich ust i jeszcze bardziej to uwidacznia. Mimo to bardzo je lubię i na pewno skuszę się na kolejny odcień... ;-)
Bourjois Rouge Ediotion Velvet 09 - zdrowy odcień różu. Powiem szczerze, że używam jej znacznie rzadziej niż tej z numerem 10, ponieważ mam wrażenie, że kolor nie bardzo mi pasuje. Poza tym zauważyłam, że ten odcień krócej trzyma mi się na ustach.



A tak prezentuje się na ustach:



Bourjois Rouge Ediotion Velvet 10 - prawdziwie blady nude. Zdecydowanie jest to mój hit wśród pomadek. Odcień jest śliczny, lekko przygaszony, pasuje praktycznie do każdego makijażu.



Nr 10 na ustach ;-)



Opakowanie pomadek jest rewelacyjne, szczelne i bardzo minimalistyczne. Nie musimy się obawiać, że zawartość wyleje nam w torebce.
Cena: 50 zł / 6,7 ml - jest dość wysoka, dlatego proponuję zamawiać ją przez internet w drogeriach kosmetycznych ewentualnie na promocji w Rossmannie ;-)

A tak prezentują się oba odcienie ;-)

Podsumowując śmiało mogę polecić pomadki z tej serii mimo wysokiej ceny, ponieważ są one bardzo wydajne, trwałe i dobierając odpowiedni dla siebie odcień przez wiele miesięcy możemy cieszyć się "pomadką idealną" ;-) A Wy macie te pomadki? Podzielacie moją opinię na ich temat czy Wasze zdanie jest zupełnie inne? Zapraszam do dyskusji ;-)

21 komentarze:

  1. Ja poluje na 08 , Grand cru ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. lubię te pomadki i oba kolory świetne :)

    OdpowiedzUsuń
  3. mam jedną z pomadek Rouge Edition Velvet, w odcieniu 07:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Jakie ładne odcienie , pieknie w nich wyglądasz;)
    Jeśli mogę prosić o kliknięcie w linki, bardzo mi pomożesz;)
    http://zlota-orchidea.blogspot.com/2016/03/wish-lista-dresslink-cndirect.html ?? Bardzo mi to pomoże ;) Pozdrawiam i życzę miłego dnia ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Piękne te pomadki :) ja mam odcień grand cru - ognista czerwień :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ładnie sie prezentują :D

    rilseee.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. W obu Ci ślicznie:) Ja nie miałam ich okazji jeszcze używać

    OdpowiedzUsuń
  8. mam kolor happy nude pink i jakieś 4 inne:) jednak ostatnio wolę bourjois aqua :)
    PorcelainDesire

    OdpowiedzUsuń
  9. Mam w kolorze intensywnego różu i jestem bardzo zadowolona <3

    OdpowiedzUsuń
  10. Tyyyle dobrgo słyszałam o tych pomadkach i wstyd, że jeszcze ich nie wypróbowałam! Bardzo ładne odcienie :)

    OdpowiedzUsuń
  11. nr 10 bardzo mi się podoba :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Uwielbiam te pomadki za wykończenie i trwałość :) Mam kolor 06 Pink Pong :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ooo tak ten kolor również robi wrażenie :-)

      Usuń
  13. Uwielbiam te pomadki i mam m.in. nr 10 który tu pokazujesz oraz nr 7, który jest takim ciemniejszym brudnym różem :-)

    Pozdrawiam :-)

    OdpowiedzUsuń
  14. Wow, that looks so amazing :) I love those nice colors :)

    OdpowiedzUsuń